Zombie wciąż na topie
walking-dead

W grudniu 2016 roku miała miejsce premiera kolejnej części cyklu epizodycznego gier studia Telltale Games. Chodzi o popularną „The Walking Dead: A New Frontier”, która opiera swoją fabułę o filmowo-komiksową markę Żywych Trupów czyli The Walking Dead. Jak oceniają recenzenci, choć gra korzysta ze sprawdzonych już rozwiązań i mechaniki, to nie przeszkadza to zupełnie w przeżywaniu przygody z nowymi bohaterami.
New Frontier nie ma porywającej fabuły, akcji czy nie wiadomo jakich efektów specjalnych. Gra wciąga przede wszystkim poprzez konieczność dokonywania różnych wyborów moralnych i etycznych, które determinują dalszą rozgrywkę. Gracz prowadzi monologi z innymi postaciami, które są niezależne. Nie ma tu zagadek logicznych czy łamigłówek. Spotkanie z Clementine jest o tyle dobrze zrobione, że nie przeszkadza fakt braku czegoś nowego, innowacyjnego w grze.gra
Wielkim plusem gry są ciekawe postacie, zarówno te, którymi się gra, jak i te niezależne. Na brawa zasługuje także fabuła gry, która jest wartka, emocjonująca i momentami dość zaskakująca. Gra pozwala wczytać poprzednie zapisane wyniki z drugiej serii, więc podjęte wówczas decyzje mogą skutkować w tej rozgrywce. Jeśli chodzi o decyzyjność, to dopiero w trzeciej części gracz może przekonać się, czy podjęte wcześniej decyzje były dobre, czy nie. No i bardzo ważna kwestia, która niezmiernie cieszy – brak problemów technicznych, które pojawiały się w części drugiej. Jednak nie można przejść obojętnie obok faktu, że przydałoby się jakieś urozmaicenie rozgrywki.
W trzeciej części gracz może wcielić się w postać Javiera „Javi” Garcii. To były sportowiec i hazardzista, który stara się utrzymać pozostałą mu już tylko resztkę rodziny. Na jego drodze piętrzą się różne sytuacje wymagające podejmowania decyzji, a kiedy wpada w tarapaty, pojawia się Clementine, która staje się nieufnym partnerem dalszej podróży Javi. Co ciekawe Clem doskonale wypada w roli samotniczki, nieufającej ludziom, nie chcącej zawierać żadnych przyjaźni, gdyż kończy się to tylko bólem.
zombieCo ciekawe rozgrywki pokazują, że zombie przestają być tak groźne jak na początku. Z biegiem czasu ludzie, którzy przeżyli apokalipsę, zaczynają uczyć się postępować z tymi potworami. To dość ważne i złudne, bo zombiaki wciąż są groźne. Jednak na jaw wychodzi inna kwestia. Coraz wyraźniej widać, że to agresywni ludzie stanowią coraz to większy problem i urastają do wroga nr 1.
Jeśli miałoby się trochę ponarzekać, to kwestią, którą powinni się zając inżynierowie producenta jest momentami całkowity rozjazd między ruchem ust a wypowiadaną kwestią przez bohatera. Zdarzały się sytuacje, gdy twarz przestawała się ruszać, a tu wciąż płynęły słowa. Pozostałe kwestie są na prawdę przyzwoite i powinny spodobać się fanom Żywych Trupów.

Autor:

2 mysli o “Zombie wciąż na topie

Odpowiedz na „walkingdeadAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>